(Nowoczesne) niewolnictwo i obozy pracy w Holandii

  • Głosy czytelników
  • /
  • Inne
  • /
  • 12 00:00:00 czerwca 2014
  • /
  • 0 komentarzy
(Nowoczesne) niewolnictwo i obozy pracy w Holandii

Jeśli myślisz o wyjeździe do pracy do Holandii, bądź już tutaj jesteś, polecam przeczytanie całego niniejszego artykułu. Problemy w nim poruszone prawdopodobnie dotyczą także i Ciebie! Na wstępie informacja stowarzyszenia Fairwork dla osób, które są wykorzystywane w pracy:

Czy znasz swoje prawa pracownicze w Holandii? Proszę zadać sobie następujące pytania:

• Czy ktoś przymusza Cię do pracy?

• Czy wykonujesz nie taką pracę jaką Ci obiecywano?

• Czy biuro pośrednictwa pracy lub Twój szef zabrał Ci paszport albo dowód osobisty?

• Czy masz u pracodawcy (duży) dług do spłacenia?

• Czy jesteś zmuszany/a do wykonywania pracy w niebezpiecznych lub niezdrowych warunkach?

• Czy Twoja pensja nie jest w całości wypłacana?

• Czy szef nie pozwala Ci iść do lekarza kiedy jesteś chory/a?

• Czy spotykasz się ze złym traktowaniem lub szantażem?

• Czy ktoś grozi Tobie lub komuś z Twojej rodziny?

• Czy ktoś ogranicza Twoją wolność poruszania się poza godzinami pracy?

Tak! Jesteś nowoczesnym niewolnikiem!

Odpowiedziałeś twierdząco na jedno lub więcej pytań? Oznaczać to może, że jesteś ofiarą wykorzystywania w pracy lub handlu ludźmi. Według prawa obowiązującego w Holandii masz prawo do opieki i pomocy-również w przypadku gdy pracujesz nielegalnie. Pomoc i informacje uzyskać możesz w pozarządowej i niezależnej organizacji FairWork wspierającej osoby będące ofiarami wyzysku w pracy lub handlu ludźmi. Twoje informacje traktowane będą poufnie i żadne kroki nie będą podjęte bez Twojej zgody. Usługi FairWork są bezpłatne. Skontaktuj się z naszym polskojęzycznym pracownikiem pod numerem telefonu: 06 459 715 58 albo zadzwoń do naszego biura: 020 760 08 09 lub wyślij maila na info@fairwork.nu

Zapraszamy też do odwiedzenia naszej strony internetowej: www.fairwork.nu

Strachy na lachy?

Niestety coraz więcej osób podziela pogląd, że Holandia z nostalgią wspomina i z jakichś przyczyn nie chce lub nie może rozstać się z czasami niewolnictwa.

Tutejsi przedsiębiorcy chętnie więc współpracują z polskimi agencjami, aby w razie kłopotów móc umyć od wszystkiego rączki. Świadczą o tym suche fakty i wcale nie trzeba daleko szukać. Oto przykład pierwszy z brzegu, a sprawa jeszcze gorąca:

Portal itvl.pl na podstawie trzyczęściowej publikacji polscott24.com w artykule pod bezkompromisowym tytułem "Niewolnicze obozy pracy w Holandii" pisze we wstępie:

"Praca w polu po 12 godzin, skandalicznie niskie płace, mieszkania w kontenerach. Czy polska firma jest zamieszana w organizowanie niewolniczych obozów w Holandii?" I dalej: "Portal www.polscott.com opublikował informacje na temat obozu pracy dla Polaków znajdującego się w Holandii. Według nich, praca w tym miejscu odbywała się (...) w skandalicznych warunkach. Polakom wyjeżdżającym do Holandii obiecywano dobrze płatną pracę w szklarniach, przy sortowaniu i pakowaniu warzyw, a do tego zakwaterowanie. Na miejscu okazywało się, że praca odbywa się w szczerym polu, po 12 godzin dziennie, kwatery dla pracowników to brudne, obskurne kontenery, a płaca wynosi 4 euro za godzinę. Do tego pracownicy mieli być poganiani, bici i poniżani przez nadzorców - również polaków. Według relacji świadków, pracowników, którym udało się uciec z tego obozu pracy, ludzie mdleli po kilkunastu godzinach pracy w polu, a nadzorcy zamiast wezwać pomoc medyczną bili i poganiali wycieńczonych ludzi. Pracownikom celowo nie wypłacano pensji, by nie mogli zbiec. Udawało się to nielicznym. Wśród pracowników krążyły także niepotwierdzone plotki, że niektóre kobiety pracujące w polu, które znikały w niewyjaśnionych okolicznościach miały być sprzedawane.

Pracowników, a raczej niewolników, według publikacji www.polscott24.com, dostarczała do obozu polska firma pośrednictwa pracy AB Job Service (www.abjobservice.pl). Od Holendrów mieli pobierać 19 euro za godzinę pracy każdego pracownika, z czego potrącali dla siebie po 15 euro. Biura tej firmy znajdują się w Lublinie, Kielcach i Opolu. Rekrutowano pracowników z całej Polski. Firma współpracować miała także z Wojewódzkim Urzędem Pracy w Lublinie.

"Na ten moment nie mogę wypowiadać się na ten temat" - powiedziała nam Agata Lewczuk, pracownik lubelskiego biura AB Job Service. - W stosownym czasie zostanie wydany komunikat. Po publikacji sprawą zajął się Wydział Kryminalny lubelskiej policji. Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie nie może jednak póki co udzielić żadnych informacji w tej sprawie. Państwowa Inspekcja Pracy również podjęła temat. Komunikat prasowy rzecznika PIP w tej sprawie zostanie wydany w najbliższych dniach."

Woda w ustach

Sprawa nie jest odosobniona i (jak widać z ostatniego akapitu) na tyle poważna, że żadna z pytanych osób nie odważyła się udzielić jakichkolwiek wiążących informacji na ten temat. Nikt nie potwierdził, nie zaprzeczył, nie zdementował. Wszyscy odwołali się za to do bliżej nieokreślonej przyszłości, bo tak przecież bezpieczniej, wygodniej, choć zupełnie nieodpowiedzialnie... . No cóż, pozostaje więc czekać, a w tym czasie radzę wrócić na górę artykułu i rozpocząć lekturę jeszcze raz...

(sd)

 

Teksty i strony źródłowe:

www.itvl.pl/news/niewolnicze-obozy-pracy-w-holandii

polscott24.com/polski-oboz-niewolnikow-w-holandii

polscott24.com/polski-oboz-niewolnikow-w-holandii-cz2

polscott24.com/polski-oboz-niewolnikow-w-holandii-cz-3

www.fairwork.nu

Fairwork_RechtenPools_A6_DEF.pdf

Dodaj komentarz

Uznajemy wolność słowa i poglądów każdego naszego Czytelnika, jednak dodając swoje komentarze, prosimy o stosowanie się do zasad "netykiety". Dziękujemy.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Komentarze

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej