Smród, brud i ubóstwo - tylko to widzą w Polsce holenderskie media...

  • Głosy czytelników
  • /
  • Książka życzeń i zażaleń
  • /
  • 3 listopada 2015
  • /
  • 0 komentarzy
Smród, brud i ubóstwo - tylko to widzą w Polsce holenderskie media...

Witam serdecznie, czytam właśnie, że prawie wszyscy Holendrzy są zadowoleni z życia. (...) Drogi wiatraczku, patrzę tu na to, co ogląda mój partner, więc to są dokumentalne filmy z czasów wojny, kiedy to przed barami, restauracjami dzieci garnki wylizywały... .

Niedawno w wiadomościach pokazywali Polskę i uchodźców w Polsce, ich zakwaterowanie, więc od najgorszej strony. Nawet ulicę przy Przystanku Warszawa Stadion, gdzie kiedyś po jednej stronie był bazar, a po drugiej stronie torów (zapomniałam nazwy) jest ulica starych zabudowań, bloków i nieciekawego towarzystwa. Pokazali pranie wiszące na balkonach, śmieci w krzakach, i nic z obecnej ładnej Warszawy. Podobna sytuacja była, kiedy to król Holandii odwiedził Polskę: pokazali powitanie na lotnisku w strojach ludowych i jakieś kolejne wstydliwe sceny z Warszawy.

warszawa

To samo jest, kiedy pokazują Jugosławię, Rumunię, czy inne kraje. Mój partner często mówi: "popatrz, popatrz, jak oni mieszkają, jak głodują"... Czasami mam ochotę go uświadomić... . Do czego zmierzam - ano patrzę dość długo w ich telewizję i tak sobie myślę, że celowo im pokazują nędzę i brud, aby byli dozgonnie wdzięczni za to co mają i nie robili buntu czy rebelii. Kiedy ta moja połówka przyleciała do Polski, autem wraz z moim synem odbieraliśmy go z lotniska i jadąc do domu w kierunku Otwocka, przejeżdżaliśmy różnymi dzielnicami Warszawy. Był zszokowany, że tak tu pięknie.

warszawa

Popytajcie ich (Holendrów - przyp. red.) co wiedzą na te tematy. Założę się, że nawet w internecie nie poszukają - w Wikipedii czy na Youtube - filmów o innych krajach. Są szczęśliwi, bo mają wpojone że tylko u nich jest najlepiej...

Pozdrawiam serdecznie, Elżbieta 

Dodaj komentarz

Uznajemy wolność słowa i poglądów każdego naszego Czytelnika, jednak dodając swoje komentarze, prosimy o stosowanie się do zasad "netykiety". Dziękujemy.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Komentarze

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej