Jaka jest najprawdziwsza prawda o meldunku w Holandii?

  • Głosy czytelników
  • /
  • Notatki Tomka Piechockiego
  • /
  • 22 00:00:00 września 2015
  • /
  • 4 komentarze
Jaka jest najprawdziwsza prawda o meldunku w Holandii?

Całkiem niedawno, w miejscowości Alphen a/d Rijn zobaczyłem ciekawy obrazek: pod budynek gemeente podjeżdża chyba z dziesięć busów biur pośrednictwa pracy, z pojazdów tych wysypuje się jakaś setka osób które w wchodzą do urzędu i hurtowo - za stosowną kolejnością - są meldowani. W natłoku ludzi przemieszcza się osoba udzielająca szybko (w celu usprawnienia formalności meldunkowych) fachowej porady językowej, a w tym samym czasie jedna z urzędniczek wychodzi zza kontuaru i robi zdjęcia telefonem - chcąc chyba uwiecznić fakt i chęć Polaków, Słowaków oraz Czechów do zameldowania się w Holandii. 

Wszystko przebiega bardzo sprawnie - sto osób, jedna godzina, formalności zakończone. I co dalej? 

(Nie)zbędna biurokracja

Od wielu lat Polacy (i inne nacje) w Holandii żyją i pracują bez meldunku, no bo po co? Przyjeżdżamy, pracujemy, wyjeżdżamy i tak w kółko. Wiec po co ten meldunek nam Polakom napędzającym koniunkturę gospodarczą Holandii i pompujacym euro w Polsce, ktory teraz holenderscy włodarze uznali za absolutnie wymagany? W mojej ocenie jest to dość dziwna sytuacja, gdyż na przykład Polska goniąca zachodnią Europę we wszystkim w czym tylko może, w chwili obecnej odstępuje od meldowania własnych obywateli, wydając dowody osobiste bez meldunku - dziwne są te postanowienia Schengen... Undecided

meldunek

Zarobkowa przepaść, ale podatkowa równość

Czy holenderskie novum można wytłumaczyć chęcią zwiększenia kontroli nad obcokrajowcami, czy uzyskania w końcu wiarygodnych informacji o faktycznej ilości imigrantów zarobkowych? Trudno temu zaprzeczyć, choć wydaje mi się że chodzi tu tylko i wyłącznie o pieniądze...

Wszem i wobec wiadomo, że osoby legalnie zatrudnione na terenie Holandii wyciągają z budżetu państwa ogromne kwoty pieniędzy w postaci dodatków rodzinnych, "rozłąkowych" czy zasiłków dla bezrobotnych - jest to niezaprzeczalny fakt, ale to nam się prawnie należy - a stałe zameldowanie obciąży nas kolejnymi podatkami (ściekowy, śmieciowy, kanałowy) które będziemy płacić takie same jak Holendrzy, choć zarabiamy niewspółmiernie mniej od nich za dużo cięższą pracę.

meldunek

Nowe realia i stare pytania

Idąc dalej tym tropem, wyłania się nowy, dotąd nieznany wizerunek pazernych biur pośrednictwa pracy, ktore meldując pracownika pod wskazanym adresem obciążają go "nowymi" podatkami, a same nabijają sobie potfele pieniędzmi, po raz kolejny - i to legalnie - wykorzystując uczciwie pracujących ludzi. W tym też momencie przychodzi mi na myśl zupełnie inny obraz i pytanie: czy takie same przepisy i podatki dotyczyć będą dziesiątek tysięcy nowych emigrantów zza innych granic? ...

meldunek

Tomek Piechocki

22 września 2015
Alphen an den Rijn

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Uznajemy wolność słowa i poglądów każdego naszego Czytelnika, jednak dodając swoje komentarze, prosimy o stosowanie się do zasad "netykiety". Dziękujemy.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Komentarze

Amanda pisze:

28 luty 2017 o 18:11

Witam, mieszkam w Polsce, Moja Ciocia natomiast w Holandii, czy po zamelowaniu mnie przez nią w Holandii bede zarabiała więcej idąc tam do pracy? Jaka jest roznica w meldunku na 4 miesiace lub na stałe.Czy istnieje mozliwosc by panstwo pomagalo mi finansowo studiowac w Polsce?I czy jest roznica jesli bede panną lub mężatką(slub w polsce) Czy jesli bede mężatką taka pomoc nie istnieje z ich strony ?Czy warto miec meldunek w Holandii ? jesli co dwa tygodnie bede wracala do polski na dwa dni na studia, a potem znowu wracala do NL?Czekam na odpowiedz. Pozdrawiam

Odp. Tomek pisze:

2017-03-03 o 19:43

Witam Cię bardzo serdecznie Amando i niestety nie mam dla Ciebie oczekiwanych wiadomości gdyż , zaczynając od pierwszego twego pytania to meldunek nie ma nic do wysokości zarobków, a mianowicie wysokość zarobków zdecydowanie uwarunkowana jest od twego pracodawcy a różnice polegają na tym , że będąc zatrudniona przez biuro pośrednictwa pracy otrzymujesz pensję pomniejszoną o czynsz hotelowy (ogromny bo około 380e skazujący Cię na życie z różnym ludźmi ), ubezpieczenie (najmniejsze z możliwych ), koszty dojazdu do pracy ( nie wszędzie ) i wiele innych ukrytych o których dowiadujemy się w trakcie, natomiast posiadając stały kontrakt z holenderskim pracodawcą wszystkie te koszta ponosisz osobiście ze swojej pensji , która jednak z całą pewnością będzie wyższa, dalej jeżeli chodzi o meldunek stały , a czteromiesięczny to zasadnicza różnica polega w rozliczeniu podatkowym i zdecydowanie polecałbym ten dłuższy ( bardzo dużo szczegółów do opisania ), ponadto zameldowanie się na pobyt stały nie nadaje nam praw holenderskich jakim jest przyjęcie obywatelstwa i wszelkich z tym dobrodziejstw związanych. Ponadto holenderskie urzędy pomagają finansowo w różnoraki sposób jednak nie odpowiem Ci na pytania związane ze studiami i zamążpójściem bo takie sprawy rozpatrywane są indywidualnie , a bardzo często zdarza się ze jeden urzednik rozpatrzy twe sprway pozytywnie , natomiast inny nadzorujący negatywnie i wtedy trzeba zwracać pozyskane dodatki lub się odwołuje od tych decyzji z różnym skutkiem ( wiem to z własne doświadczenia ) Pozdrawiam Tomek

Tomasz Piechocki pisze:

27 stycznia 2017 o 19:28

Nadmiar THC, no cóż nie musisz mnie mierzyć SWOJĄ MIARĄ bo to jak wygląda meldunek w Holandii doskonale wiem i nie pisałbym o tym co jest dla ciebie przecież tak oczywiste , jeżeli to co napisałem to BZDURY !!!! to zapraszam osobiście BOSKOP 2771 RV Westpark 6, a zapytasz mieszkańców , Fakt zbiorowego meldunku miał miejsce dwukrotnie tutaj , a teraz jakoś 75% lokatorów mieszka bez - czy to też BZDURY skoro obowiązek jest, a Wiesz co na te nieścisłości odpowiadają zarządzający tym przybytkiem, że na meldunek pojedzie minimum 5 osób jeżeli mają dłuższe kontrakty ..., a sprawy z BSN załatwiane są u nas najdłużej dwa dni po przyjeździe w wymiarze osób zainteresowanych - masowo lub indywidualnie. Nigdy nie piszę czegoś czego nie mogę uwiarygodnić ,a ty po prostu korzystając z bezkarności internetu mnie oceniasz, nie . Zmiany na mózgu oczywiście że mam bo się rozwijam intelektualnie, czego i tobie życzę...

gg pisze:

26 stycznia 2017 o 09:34

pod budynek gemeente podjeżdża chyba z dziesięć busów biur pośrednictwa pracy, z pojazdów tych wysypuje się jakaś setka osób które w wchodzą do urzędu i hurtowo - za stosowną kolejnością - są meldowani... Bzdury!!! Sprawy meldunkowe w NL załatwiane są indywidualnie, nigdy grupowo. Wcześniej wyznaczają termin i dokładną godzinę. W tym przypadku były załatwiane sprawy związane z numerem BSN. Wprowadzacie ludzi w błąd takimi artykułami. Ten artykuł potwierdza nieodwracalne zmiany w mózgu piszącego spowodowane przez nadmiar THC

urszula pisze:

2 listopada 2016 o 19:45

dlaczego bedac zameldowanym w Holandi bo tam pracuje a mieszkam w Polsce gdzie tez mam stale zameldowanie i placac ubezpieczeniew Holandi musze zwrocic za koszty leczenia w moim kraju,dodatkowo nadmieniam ze za rodzine dodatkowo ubezpieczyciel holenderski raz w roku zabiera mi dodatkowo kase i za nich nie musze zwracac a z mnie gdzie place miesiecznie ubezpieczenie to po latach zazadali zwrotu leczenia co sa to magiczne sumy ni kogo na to teraz stac prosze o wytlumaczenie lub jakas rozsadna rade co mam robic przeciez wszedzie w Uni nikt nie placi mieszkajac za granica za leczenie w naszym kraju

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej