🇺🇸 Trump grozi holenderskim firmom: albo kontrakt, albo równość do kosza!
Aktualności | 02-04-2025 | 11:00 | Czas czytania: 4 minuty
🍊 DEI: Co to za zwierz?
Zanim przejdziemy do sedna, wyjaśnijmy, czym jest to tajemnicze DEI. To skrót od Diversity, Equity, Inclusion, czyli Różnorodność, Równość i Inkluzywność. W teorii brzmi pięknie: chodzi o to, by w miejscu pracy każdy, niezależnie od płci, rasy, orientacji seksualnej, tożsamości płciowej, wieku, religii czy niepełnosprawności, czuł się mile widziany i miał równe szanse 🙂

W praktyce? Cóż, niektórzy uważają, że to po prostu nowe opakowanie dla starej, dobrej politycznej poprawności. A inni — że to minimum przyzwoitości XXI wieku. Trump natomiast… uznał, że wystarczy. I jak coś się komuś nie podoba, to może iść zbudować własny świat — na przykład na Marsie 😀
🇺🇸 Wolność według Trumpa: równość? A kysz!
Prezydent USA Donald Trump, świeżo po powrocie na tron w Białym Domu, podpisał rozporządzenie zakazujące DEI we wszelkich firmach współpracujących z rządem USA. Tak, nawet tych spoza USA. Nawet tych z Holandii. Nawet tych, które zatrudniają ludzi z brodami, kolczykami, podwójną tożsamością płciową i magisterką z socjologii 😀

Bo jak wiadomo — różnorodność to wróg wolności. Zwłaszcza tej amerykańskiej, która najlepiej smakuje z ketchupem, strachem i odrobiną cenzury 😉
🇳🇱 Minister Klever: „Nie mamy żadnych sygnałów… ale się boimy”
Minister ds. pomocy międzynarodowej Reinette Klever z PVV, przyznała w rozmowie z gazetą Trouw, że jest zaniepokojona. Chociaż oficjalnie żadna holenderska firma nie dostała jeszcze listu z groźbami, to wszyscy wstrzymują oddech. Bo nikt nie chce, żeby komuś przez przypadek wykipiała równość w dokumentach HR 😉

📬 USA milczy, ale listy krążą. Szczególnie we Francji
Ambasada USA w Hadze oczywiście wszystkiego się wypiera: „nie komentujemy prywatnej korespondencji”. Ale w Paryżu francuska gazeta Les Echos zdobyła kopię listu, w którym amerykańscy dyplomaci grzecznie proszą firmy o potwierdzenie, że nie prowadza polityk DEI. Czyli: żadnych planów zatrudniania kobiet, niebinarnych, transpłciowych, czarnych, żydów, muzułmanów czy ludzi z ADHD. Biały mężczyzna bez diagnozy preferowany 🙂

🇫🇷🇧🇪 Francuzi i Belgowie: „Merci, ale spadajcie”
Francuska minister ds. równości, Aurore Bergé, jasno stwierdziła: „Out of the question”. Belgijski wicepremier Jan Jambon dorzucił: „Nie potrzebujemy lekcji od szefa Ameryki” 😀

Mówiąc wprost: nawet ci, którzy jedzą ślimaki i frytki z majonezem, nie dali się nabrać na bajkę o równości jako zagrożeniu dla demokracji 😀
🏢 Philips, Boskalis i polityka chowania głowy w piasek
A co z holenderskimi korporacjami? Philips, Boskalis i spółka… nabrały wody w usta. Czy dostali listy? Nie wiadomo. Czy zatrudniają kobiety, osoby LGBT+ i ludzi z nazwiskiem trudnym do wymówienia? Zapewne. Czy się przyznają? Absolutnie nie. W końcu cisza to też strategia PR 😉

Niektórzy sugerują nawet, że zarządy przechodzą w tryb „ciemniaczek”, gdzie różnorodność jest trzymana w piwnicy razem z innymi niewygodnymi tematami…. 😉
📚 Ekspertka: „To czysta presja i szantaż”
Prof. Mijntje Lückerath z Uniwersytetu w Tilburgu trafia w punkt: „To czysta presja. Firmy się boją. Bo chodzi nie tylko o pieniądze, ale o ludzi.” Pracownik, który wie, że został zatrudniony dzięki DEI, teraz ma się czuć jak błąd w systemie. A zarząd… kombinuje, jak wdrożyć politykę DEI-off ….

Albo przynajmniej jak ją nazwać inaczej. Może „Inicjatywa Jednolitości”? „Program Przewidywalności Kulturowej”? „Projekt Biała Tablica”? Możliwości są nieograniczone — w przeciwieństwie do liczby płci w CV 😉
⚖️ Holenderskie prawo: kobiety MUSZĄ być. Ups?
Holenderskie prawo wymaga, by 1/3 członków rady nadzorczej stanowiły kobiety. I co teraz? Eksport nierówności? A może tymczasowe urlopy dla „zbyt różnorodnych” pracowników? Albo nowe etykiety: „gender-neutral, USA-compatible„? 😉
Albo jak ktoś zaproponował: „kobiety bezobjawowe” – są, ale się nie rzucają w oczy 😀
🚀 Startupy przyszłości: eksport nierówności jako nowy hit
Holandia to kraj innowacji. Więc może czas na nowy produkt? DEI-Remover™. W sprayu. Usuwa równość z polityki kadrowej, prezentacji PowerPoint i zakładowych kalendarzy. Wersja PRO: automatycznie przepisuje twoją politykę HR na styl „rok 1952, Alabama”.

Wersja GOLD zawiera też filtr anty-pronouns i korektor płciowy: każda „ona” zamienia się na „on” (lub „menedżer”).
🎭 Puenta? Też opcjonalna. Jak równość
To nie jest żart z pierwszego kwietnia! To nowa normalność: holenderskie firmy muszą wybierać między równością a kontraktem. Między tym, co słuszne, a tym, co opłacalne. A gdzieś w tle Trump trzyma pilota i sprawdza, kto jeszcze się nie dostosował ….

Zresztą — po co puenta? Może też powinna być anulowana. Za bardzo inkluzywna 😉
Stay tuned. Bo w tej komedii, akt drugi dopiero się zaczyna.…

(holandia.online/wnl/MediaNL/foto(s):AI/archiwum)