Rzucili palenie, rzucili picie…, ale widelca jakoś nie mogą puścić
Aktualności | 22-03-2025 | 11:00 | Czas czytania: 3 minuty
🚭 Mniej dymu? Super. Ale…
Jeszcze dekadę temu co czwarty Holender palił. Teraz to już „tylko” 18%. Świetnie! Gratulacje! Ale zanim zaczniemy zamawiać tort nikotynowy (bezglutenowy, rzecz jasna), warto spojrzeć w dół – konkretnie na brzuchy. Bo mimo że papierosy znikają, nadmiar kilogramów trzyma się obywatela jak holenderski podatek – nie do ruszenia 😉

🍻 Mniej alkoholu? Brawo! Ale żołądek nie odetchnął
Odsetek ciężko pijących spadł z 10% do 6%! To niemal sukces narodowy. Choć – mała ciekawostka – „heavy drinking” (czyli po holendersku: overmatig alcoholgebruik) oznacza więcej niż 21 porcji alkoholu tygodniowo dla panów. Czyli butelka wina dziennie jeszcze się mieści w normie. Ufff 😀
Ale co z tego, skoro wielu z tych świeżo trzeźwych bohaterów narodowych rekompensuje sobie brak promili… dodatkowymi porcjami frytek? 😉
W końcu po całym tygodniu pracy należy się een borrel voor de gezelligheid (holenderski eufemizm: „napitek ‘dla atmosfery’” – czyli „bo tak wypada”). A jeden borrel jak wiadomo, lubi mieć brata bliźniaka 😀

🧀 Otyłość w natarciu
Połowa dorosłych Holendrów ma nadwagę. A jedna szósta jest otyła – i to więcej niż dziesięć lat temu. Mniej nikotyny, więcej majonezu. Ciało to świątynia? Jasne – tylko że teraz bardziej przypomina świątynię z pączków nadzianych masłem orzechowym 🙂
Ale spokojnie – w Holandii nikt nie mówi, że ktoś jest „gruby”. Zamiast tego usłyszysz, że ma een gezellig buikje (holenderski eufemizm: „przytulny brzuszek”). Bo przecież z kimś zupełnie szczupłym to aż trudno się „przytulić”, nie?
A kiedy ktoś nie mieści się już w krzesło ogrodowe z IKEA, to nie dlatego, że „tyje”, tylko heeft wat extra kilo’s (holenderski eufemizm: „ma kilka dodatkowych kilogramów” – jakby to była promocja w supermarkecie) 😉

🎓 Mądrzy i bogaci chudsi, ale piją tak samo
Lepiej wykształceni i bogatsi rzadziej mają nadwagę. Ale w kwestii alkoholu – egalitaryzm pełną gębą. Czy zarabiasz 2k czy 20k miesięcznie, pić można z takim samym zaangażowaniem 😀
Zresztą, kto w Holandii mówi, że „pije za dużo”? Nikt! Mówi się raczej ik geniet ervan (holenderski eufemizm: „cieszę się chwilą”). A że ta chwila trwa od piątku do poniedziałku – no cóż. To już kwestia interpretacji 😉
🤡 Rząd walczy, ale nie bardzo wie jak
Plan, by do 2040 roku tylko 5% Holendrów paliło, wygląda obecnie jak dieta oparta na samych croissantach – ładnie brzmi, ale kończy się płaczem 😀 A ograniczenie nadwagi do 38%? Może jeśli wyłączą windy, zabronią siedzenia i zlikwidują smażone przekąski w barach 😀

🇵🇱 A jak to wygląda w Polsce?

Drodzy czytelnicy z Polski i polscy emigranci w NL – nie mamy dobrych wieści. Choć w Polsce pali się nieco mniej niż dekadę temu (ok. 21% dorosłych), to nadwaga i otyłość rosną równie szybko jak ceny paliwa 😉
➡️ Ponad 60% dorosłych Polaków ma nadwagę lub otyłość !!!
➡️ Otyłość u dzieci? Polska w czołówce Europy !!!
➡️ Alkohol? Statystyczny Polak wypija ok. 11 litrów czystego alkoholu rocznie !!!
Może więc Holandia nie wygląda tak źle, jak się wydaje – ale obie strony mają jeszcze sporo do poprawy. Albo przynajmniej do rozchodzenia 😀

(holandia.online/wnl/MediaNL/foto(s):AI/Pixabay/archiwum)